Pan senator "mądra głowa" Libicki tak zaczyna swój dzisiejszy wpis blogowy:
Te 4 tysiące członków Platformy, które oddały na niego swój głos oddały go za gospodarczą swobodą. Za owym powiewem wolności, o którym Jarosław dziś mówił, ale znowu: oddały go one, jako członkowie PO. W jej ramach. W jej strukturze. Pod kierownictwem tej sprawy najwyrazistszego herolda. Chyba jednak nie, jako twórcy odrębnego, politycznego projektu. Gdy im ten projekt będzie się chciało zaoferować, to – zwyczajnie – poczują się/poczuli się osieroceni. Tyle mojego komentarza do sprawy pierwszej. [źródło]
Jak podaje Wikipedia: Wwyborach parlamentarnych w 2005[Jan Filip Libicki startował] z listy Prawa i Sprawiedliwości uzyskał mandat posła wokręgu poznańskimliczbą 17 503 głosów.
Później Libicki zmienił koszulkę i przystąpił do Partii Cwaniaków
Widać więc wyrażnie, że sierot po Libickim zostało ponad 3x więcej niż po Gowinie.
W każdym razie, w stosunku do tych dwóch cwaniaków z Platformy Obywatelskiej, najdzieję mam jednaką: niech wreszcie znikną i dadza o sobie zapomniec, bo jak patrze na te zakłamane mordy to mnie na wymioty zbiera.
-------------------
Panie Libicki, mój ty cwaniaku za dychę, co tam z problemami osób niepełnosprawnych? Zajmiesz sie wreszcie nimi?


Komentarze
Pokaż komentarze (5)