Warszawa to jest jeden wielk urzad i siedziba firm. Praktycznie zyje z podatkow placonych przez reszte Polski i sie dzieki tym podatkom rozwija.
"Dziś Warszawą rządzi ponad 7,5-tysięczna rzesza samorządowców, nie licząc wybieralnych zarządów dzielnic i samego prezydenta. Utrzymanie stołecznej administracji będzie kosztować w tym roku 857 mln zł, czyli niecałe 10% budżetu. W tym ok. 50 mln zł pójdzie na gwarantowane premie dla urzędników"
Do tego dodajmy 130.000 urzednikow w ministerstwach i urzedach centralnych
http://pieniadze.fakt.pl/W-Polsce-coraz-wiecej-urzednikow,artykuly,74208,1.html
to na oko wychodzi, ze wszystkich urzednikow w Warszawie jest gdzies kolo 150-200 tysiecy czyli okolo 10% populacji Warszawy. Dodac do tego jeszcze trzeba Konendy glowne policji, wojsko to bedzie gdzies okolo 300.000 ludzi opolacanych z podatkow, które plac reszta Polski.
O jakim wiec janosikowym mowimy skoro Warszawa powinna sie nazywac Janosikowo...


Komentarze
Pokaż komentarze