Było mi łatwo mówić „Kocham Cię”. Przechodziło mi to przez gardło jak kolejna setka i kolejny etap otępienia. Potem budziłem się koło swojej miłości i zastanawiałem się czasem, kto to.
Bardzo wynaturzona była ta moja miłość w pijanych czasach.
Dziś nie mylę pożądania z miłością.
Kocham swoją Żonę. Jestem facetem, więc w mojej naturze jest oglądać się za dziewczynami, podziwiać, a czasem nawet wgapiać się w piękne pośladki przede mną.
Teraz jestem trzeźwy i mogę trzymać swoje pożądanie w ryzach. Trzymam je w ryzach dlatego, że jestem odpowiedzialny. Kiedyś nie myślałem o konsekwencjach, myślałem o nich jak o anonimowych skutkach.
Dziś jestem jednym z Anonimowych Alkoholików. Dziś to, co robię ma konsekwencje, za które jestem odpowiedzialny.


Komentarze
Pokaż komentarze