W poprzednim życiu nie lubiłem ludzi. Chyba bardziej - bałem się ich. Uważałem za lepszych od siebie, albo siebie uważałem za gorszego od nich.
Dziś staram się nie porównywać się z innymi, niczemu to nie służy. Zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie. Ode mnie.
Kiedyś na mityngu usłyszałem od jednego uczestnika, że sponsor kazał mu uśmiechać się do innych na ulicy. I że wiele się zmieniło. Ja się do ludzi generalnie uśmiecham. Czasem dziwnie się zachowują, jakby uśmiech to było coś dziwnego.
Ktoś mi kiedyś powiedział, że karma wraca.
Lubię myśleć, że świat jest odrobinę lepszy, gdy jest w nim więcej uśmiechu. Duże rzeczy składają się z małych, dlatego cieszę się, że jednym z nich jest mój uśmiech.


Komentarze
Pokaż komentarze