Jednym z najważniejszych elementów, jakie wyniosłem z terapii, był Program HALT - bycie nie głodnym, nie złym, nie samotnym i nie zmęczonym.
Zauważyłem po jakimś czasie, że właśnie to powoduje często stany, które mi nie odpowiadają. Jestem głody, więc robię się drażliwy. Jestem zdenerwowany, więc nie dostrzegam innych. Jestem samotny, więc nie mam energii. Jestem zmęczony, więc nie chce mi się iść i przygotować jedzenia.
Przywiozłem ze sobą również wiele rzeczy. Osobisty Plan Zdrowienia, przygotowany przeze mnie dla mnie. Własną listę sygnałów ostrzegawczych. Własny zeszyt z planowaniem dnia i (z drugiej strony zeszytu) własny dzienniczek uczuć, które prowadziłem jeszcze jakiś czas po powrocie. Własny zeszyt z pracami, w których opisywałem swoje pijackie życie. Na koniec przywiozłem zeszyt w którym pisałem pornograficzne historie, żeby poradzić sobie z napięciem.
Minęło kilka lat. Napisałem więcej opowiadań. Prowadzę dzienniczek emocji i wdzięczności, jak sobie przypomnę. Zeszyt z pracami zgubiłem, podobnie jak listę sygnałów ostrzegawczych. Został mi wypis. I mityngi AA z mojego OPZ.


Komentarze
Pokaż komentarze