Nie zapominam, że jestem alkoholikiem.
Każdy dzień zaczynam od modlitwy i staram się go kończyć podsumowaniem dnia. Codziennie rano ścielę łóżko i dziękuję Bogu, Jakkolwiek Go Pojmuję za to, że się obudziłem i zaczynam.
Każdego dnia staram się zadzwonić do kogoś, napisać na Messengerze czy innym WhatsAppie.
Każdego dnia wysyłam grupie przyjaciół jakąś notatkę, tę samą, którą inspiruję się tutaj.
Każdego dnia staram się pisać notatkę, nie zastanawiając się nad jej popularnością i sposobem na jej zyskanie.
Co najmniej raz w tygodniu wybieram się na mityng lub przynajmniej włączam się na mityng on-line.
Znam wiele historii zapić. Większość z nich zaczynała się od: Poczułem/poczułam się się zbyt pewnie lub Przestałam/przestałem chodzić na mityngi.
Rozumiem to tak, że nie wolno mi zapomnieć kim jestem. Potrzebuję rytuałów. Potrzebuję rutyny. Potrzebuję wsparcia. Dlatego to robię.


Komentarze
Pokaż komentarze