Myślę sobie, że jest wiele stereotypów na temat Wspólnoty i wiele przesady w niektórych z nich.
Nie lubię przeceniania znaczenia czegokolwiek. Idealizowania. Uduchawiania za wszelką cenę.
Lubię dzielić się doświadczeniem, siłą i nadzieją. Z przyjemnością pomagam, jeśli ktoś mnie o pomoc poprosi.
Nie wyskakuję na innych, że jestem alkoholikiem. Nie zabraniam innym używania alkoholu w mojej obecności. Nie przeszkadzam nikomu w życiu jego życiem, nie próbuję mierzyć się z czymś, czego nie mogę zmienić.
Powiedziałem o tym, że byłem na odwyku tylko kilku osobom, w tym mojemu bezpośredniemu szefowi, bo uważam, że powinien wiedzieć. Cała reszta moich kolegów z pracy wie tylko, że nie piję alkoholu. Ja się nie rozwodzę, oni coś tam myślą, a ja nie dbam o to, co.
Staram się robić swoje, po prostu. Nic więcej.


Komentarze
Pokaż komentarze