Nie umiem usiedzieć na miejscu. Nie potrafię się nudzić. Nie umiem stanąć i powiedzieć: mam wszystko, wiem wszystko, umiem wszystko.
Działam na co dzień w obszarze nowych technologii. To szybki świat. Wracając po miesiącu przerwy pojawiam się już w innej epoce. Dużo pracuję, przygotowuję. Rozwijam się, nie mając zwykle czasu na wszystko, co chciałbym zrobić.
Tym niemniej, w ośrodku odwykowym zrozumiałem, że można po prostu poczekać. Zatrzymać się i skupić na tym, co we mnie. I nie jest to przyjemne.
Zrozumiałem też, że można zrobić przerwę, wyjść na spacer i spojrzeć w uspokajającą zieleń przyjemnego parku wokół ośrodka. Tylko ja i przyroda. A w wolnych chwilach przyglądaliśmy się okolicznym ptakom.
Nie uważam, że jestem przebodźcowany, aczkolwiek zauważam u siebie, niestety, znużenie po kilku chwilach, gdy film mnie od razu nie porywa. Z drugiej strony, potrafię wykonywać czynności uparcie i krok po kroku, dążąc do celu.
W nocy zdarza mi się leżeć dłużej niż godzinę, spędzając ją w swoim towarzystwie. Nie zawsze mi się to podoba. Nie uciekam przed tym. Mimo to cieszę się, gdy zapadam z powrotem w sen.
Notkę można obejrzeć w formie materiału na YouTube.


Komentarze
Pokaż komentarze