Pamiętam pewien mityng spikerski. Zaproszony gość przedstawiał dziesięć afirmacji, które ja zresztą również swego czasu przedstawiałem na tym blogu. Powiedział: Jestem twórcą wszystkiego co jest.
Oglądałem również potem film na YouTube z tłumaczeniem całości tych afirmacji, aczkolwiek dużo bardziej przemawia do mnie tłumaczenie spikera. Świat jest taki, jak powinien być - powiedział. - Świata nie mogę zmienić, mogę za to zmienić to, jak go postrzegam.
Kiedyś czytałem Potęgę podświadomości. Jedną z tez autora było to, że to, co i jak myślimy determinuje wydarzenia wokół nas. Czyli, gdy myślę, że mi się uda odpowiednio długo i odpowiednio często - zacznie mi to wychodzić, bo moje ciało nauczy się, że ma mi wychodzić.
Nie doczytałem do końca tej książki. Wolę myśleć, że zasługuję na to co mnie spotyka moimi czynami, podejściem, inteligencją. Oczywiście, przydaje się w tym wszystkim szczęście.
Kojarzę też taki smutny żart: Idzie facet ulicą i narzeka: żona - zołza, szef - psychopata, pieniędzy - brak, życie - do bani. A za nim idzie anioł i myśli: Ludzie są dziwni, a ja potem muszę spełniać te życzenia.
NIe ma się też co dołować.
Powyzszy tekst mozna znaleźć w formie materiału na YouTube.


Komentarze
Pokaż komentarze