Mam ogromne problemy z zasypianiem. Jest mi ciężko odpuścić sobie myślenie, a właściwie - gonitwę myśli.
Próbuję modlitw - dlatego nauczyłem się nawet Modlitwy o pogodę ducha po łacinie, żeby musieć bardziej się na tym skupiać - i czasem pomaga, lecz i tak w większości przypadków moje myśli uciekają i po chwili znów galopują pod sufitem i w różnych innych dziwnych miejscach. Na pewno uciekają w różnych kierunkach.
Dlatego znalazłem (przy pomocy lekarza) lek antyhistaminowy, który (między innymi) ma działanie usypiające. Nie uzależnia - jak „zwykłe” leki nasenne. Fizycznie nie uzależnia, lecz ja - jako że jestem alkoholikiem - potrafię uzależnić się od czegokolwiek. Jak powiedziała moja koleżanka z grupy: nawet od ćwiczeń na siłowni.
Dlatego wprowadziłem sobie ograniczenia - jeśli idę do pracy: biorę lek. Jeśli nie idę, nie muszę się wyspać. Przed snem ćwiczę, czytam, przeglądam wiadomości. Gaszę światła i próbuję się wyciszyć i zasnąć. Niestety, bardzo często przewracam się z boku na bok i nie zasypiam bardzo długo.
I zwykle walczę z pokusą wzięcia mojego „wspomagacza”. Właśnie dlatego go ograniczam.
Notka jest dostępna w formie materiału na Youtube.


Komentarze
Pokaż komentarze