Mam wiele do zrobienia. Po powrocie z ośrodka musiałem zasypać dół w moich aktywnościach, który został po piciu. Przez ostatni czas przed terapią nie robiłem właściwie nic, poza piciem.
Chciałem robić wiele ciekawych rzeczy, tylko musiałem też zmierzyć się z niską samooceną, nędzną reprezentacją siebie w rzeczywistości. Podpowiadała mi, że nie dam rady, że nie potrafię, że….
Mój kanał na YouTube nie miał wielkiej oglądalności, lecz nauczyłem się jak tworzyć filmy, montować je i wielu innych przydatnych mi rzeczy. W tamtym czasie jednak musiałem walczyć z sobą, nie przejmując się, że nie mam tylu subskrypcji ile bym chciał. Potem usłyszałem, że mam świetny kontent. Powiedział to człowiek, którego bardzo szanuję. Potem spojrzałem na statystyki i okazało się, że mam wyświetleń mniej więcej tyle, ilu subskrybentów. A „standardowy” kanał ma około 10%.
Teraz nie patrzę na statystyki kanału. Nie patrzę na liczbę komentarzy i czytających tutaj. Wystarczy mi świadomość, że mogłem pomóc.
Traktuję to jak swoją służbę.
Notkę można obejrzeć w formie materiału na YouTube.


Komentarze
Pokaż komentarze