Codziennie rano wysyłam tekst pewnej grupie znajomych z AA przez SMS. Mamy też grupę na jednym z komunikatorów, gdzie to samo wysyłam, a potem jeszcze dyskutujemy. I tam też, jedna z uczestniczek zaczęła swego czasu umieszczać listę wdzięczności.
Kiedyś robiłem dzienniczek uczuć, a potem - podsłuchałem na mityngu AA o dzienniczku wdzięczności.
Robiłem go przez jakiś czas i nawet zajrzałem, żeby przypomnieć sobie, za co byłem wdzięczny.
Za mruczenie kota przed snem. Za deszcz za oknem, który spowoduje, że trawa będzie bardziej zielona. Za program obejrzany w telewizji, który nie spowodował, że jestem mądrzejszy, ale przestałem myśleć negatywnie. Za uśmiech Żony. Za radość Synka na koncercie.
I wiele wiele innych wypisałem.
Miałem przywilej zobaczyć, usłyszeć to wszystko. Być tam.
Tylko od Ciebie zależy jak traktujesz świat.
Notkę można również obejrzeć na YouTube.


Komentarze
Pokaż komentarze