W Desideracie lubię ten fragment o pracy: Z sercem wykonuj swoją pracę, jakkolwiek byłaby skromna. Ostatnio napotkałem trudność w pracy. Nie wiedziałem, co się stało, nie mogłem znaleźć powodu niedziałania. Próbowałem znaleźć przyczynę na kilka sposobów i wciąż nie działało.
Położyłem się na łóżku. Przyszedł kot, położył się na mnie i zaczął mruczeć. Skupiłem się na mruczeniu.
Nie wykonuję z sercem mojej pracy. Jest nieskromna i ja powinienem być nieskromny, ale próbuję być sobą, a zwłaszcza nie zwalczać uczuć.
A jednak skupiłem się na mruczeniu i nagle poczułem spokój. Poczułem w sobie ciszę i ciepło. Może to kot był ciepły. I nagle zrozumiałem, że to, że nie działa, naprawdę jest nieważne tu i teraz. Może następnego dnia będzie inny sposób, pomyślałem sobie wtedy.
A kot mruczał.
Do dziś nie wiem, co nie działało. Zrobiłem to samo jeszcze raz i zadziałało ten raz, gdy było mi to potrzebne.
Poczułem satysfakcję. Czasem to tożsame z radością.
Notkę można również obejrzeć w formie materiału na YouTube


Komentarze
Pokaż komentarze