W filmie Don Juan de Marco jest taka scena, gdy Marlon Brando, grający doktora Micklera, pyta Johnny’ego Deppa, grającego jego pacjenta: Gdybym powiedział ci, że jestem lekarzem psychiatrą, a ty moim pacjentem?. Johny Depp patrzy na niego z pewną dozą zawodu, a może z łagodnością, jaką rodzic ma dla swojego dziecka odpowiada: Powiedziałbym, że widzisz bardzo niekreatywną wersję rzeczywistości.
Pozwoliłem sobie przywołać ten dialog, bo prowadzę od lat spór z moją Żoną, czy główny bohater jest po prostu chory, czy raczej jest to swego rodzaju baśń.
Osobiście wolę tę drugą wersję, jest bardziej romantyczna. Przy okazji, zakłada, że świat nie jest czarno-biały, a to, co widzę, mogę widzieć na różne sposoby. Różni ludzie, co więcej, mają prawo do różnego widzenia świata i widzenia go w różnych kolorach.
Od pewnego czasu zdarza mi się widzieć jednak świat nieco inaczej. Dostrzegam jakieś nieuchwytne piękno w gałęziach kołyszących się na wietrze. Mruczeniu kota, który śpi na narożniku obok. Uśmiechu, który jest odpowiedzią na mój uśmiech. I piękne kobiety.
Magia.



Komentarze
Pokaż komentarze (2)