Przyjaciółka powiedziała mi jakiś czas temu, że wręcz mnie nie poznaje. Kiedyś cichy, niepozorny, składałem uszy po sobie. Teraz widzi we mnie dużo więcej pewności siebie.
Kiedyś zastanawiałem się, co właściwie się zmieniło od czasu, gdy przepraszałem za to, że żyję.
Zrobiłem rzeczy, o które bym siebie kiedykolwiek nie podejrzewał, zdałem na przykład egzamin Microsoftu, a potem jeszcze dodałem egzamin inżynierski. Przeszedłem najpierw do innego działu, w którym robiłem rzeczy, które lubiłem, na których się znałem i w którym zostałem doceniony. Potem dostałem ofertę pracy, w której, gdy zobaczyłem kwotę wypłaty, to aż usiadłem.
Nagle okazało się, że ludzie mnie słuchają. Okazało się, że idą za mną. Ostatnio usłyszałem, że powinienem zostać motywatorem, bo doskonale mi to wychodzi.
A ja po prostu staram się być sobą. Dziękując Bogu, Jakkolwiek Go Pojmuję, że zyskałem pewność siebie.
Notkę można również obejrzeć w formie materiału w serwisie YouTube.


Komentarze
Pokaż komentarze