Nie miałem w sobie empatii za grosz. Jedną z moich wad charakteru, których chcę się pozbyć, jest egocentryzm. Nigdy nie przejmowałem się innymi, ich uczuciami czy problemami. Liczyłem się ja, moje potrzeby i moje cele.
Od czasu, gdy zacząłem trzeźwieć, próbuję się w tym zorientować. Próbuję zrozumieć innych i czasem nie idzie mi to, jakbym chciał. Chcę się nauczyć, ale nauczyłem się też pytać, gdy nie rozumiem, lub gdy mi się wydaje że nie rozumiem.
Lubię pomagać. Lubię widzieć uśmiech, słyszeć podziękowania, a nawet ich nie słyszeć, ale wiedzieć, że pomagam. Żeby pomagać, trzeba rozumieć potrzebę, dlatego uczę się empatii.
Mam Przyjaciela, który jest chodzącą empatią. Ja jestem chłodnym umysłem, który kalkuluje i sprawdza użyteczność. On jest sercem, ja rozumem.
Dlatego mam od kogo się uczyć.


Komentarze
Pokaż komentarze