Na pewno mam tak, że niekiedy myślę, co wypada, a co nie. Czy przystoi mi takie zachowanie, czy raczej nie? Co ludzie powiedzą, myślałem swego czasu.
Jestem ekscentryczny. Jestem kolorowy. Na pewno nie umiem wyglądać zwyczajnie. Kiedyś na przykład miałem rozjaśnione włosy. Jestem brunetem, a zatem nie jest proste zrobić z tego blond - wyszło mi rude, potem zrobiłem to jeszcze raz i w efekcie miałem na szczycie blond, potem rude, aż w końcu czarne odrosty. Innym razem miałem włosy w kolorze skrzynki pocztowej. Kiedyś ogoliłem głowę tak, że zostały mi tylko brwi.
Można chyba powiedzieć, że lubiłem szokować.
Może to wiek. Może to dorosłość. A może po prostu zobaczyłem, że nie chodzi o to, jak wyyglądam, tylko co reprezentuję. Owszem, noszę marki, które nie są tanie i nie wstydzę się tego. Nie chwalę się tym, nie obnoszę. Nie lubię świecić napisem na koszulce jej marką.
Ważniejsze dla mnie, że umiem się zachować. To, że mam na sobie koszulę za ileś pieniędzy nie znaczy, że jest dla mnie ujmą powiedzieć “dzień dobry” pani, która sprząta w galerii, gdzie kupiłem koszulę.
Wręcz przeciwnie.
Notkę można również obejrzeć w formie materiału w serwisie YouTube.


Komentarze
Pokaż komentarze