Oczywiście że zdarza mi się odkładać rzeczy na później. Myślę, że każdemu się zdarza. Ja próbuję się na tym łapać. Próbuję wychwycić, że mam lenia. Próbuję potem dojść dlaczego, właściwie mam niechęć do pracy, aktywności, czy też czynności właśnie wykonywanej.
Nigdy nie myślałem, że powodem może być strach.
Na przykład mam się wziąć za kurs. Wymaga to włączenia komputera, przygotowania notatek, włączenia kursu, ewentualnego otwarcia jeszcze dodatkowych elementów, jak na przykład edytor kodu. Mnóstwo pracy, myślę sobie, czując przy tym niechęć. Prawda jednak jest taka, że próbuję odwlec ten moment, w którym natrafię na fragment szkolenia, z którym sobie nie poradzę. I będę musiał poprosić o pomoc. Chociaż chyba gorsze jest to, że będę musiał przyznać, że czegoś nie wiem, nie umiem.
Uświadomiłem sobie, że tego właśnie się boję.
A przecież o to chodzi w kursie, żeby poznawać nowe rzeczy.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)