Kupiliśmy nowe auto. Takie samo, jak poprzednie, tylko o dwadzieścia lat młodsze. Z wielkim zdziwieniem odkryłem, że nie ma możliwości wyłączenia radia. W starym aucie po prostu wciskałem przycisk i zapadała cisza. Tutaj albo od razu włącza się ostatnio używany serwis , który da się zapauzować lub radio, którego nie da się zatrzymać, chyba że wyciszyć całkowicie. Zatem nie będę słyszeć na przykład informacji z GPS.
Kiedyś kupiłem sobie słuchawki. Są dokanałowe, z funkcją wyciszania otoczenia, która działa całkiem zadowalająco. Rodzina nauczyła się, że jak mam je w uszach, po prostu należy pomachać mi przed nosem lub dotknąć, bo tak odcinam się od otoczenia. Mój Syn zobaczył kiedyś ich cenę. Naprawdę tyle zapłaciłeś za słuchawki?, zapytał. - Jak one specjalnie grają, że tyle kosztują?
A pomyślałeś, że kupiłem je po to, żeby nie słyszeć?, odpowiedziałem.
Szczerze powiedziawszy, w dzisiejszym świecie bardzo ciężko jest znaleźć ciche miejsce. Takie, gdzie cisza jest aż przejmująca.
Dlatego często, gdy wychodzę na spacer, zakładam te słuchawki. Nie włączam muzyki.
Notkę można obejrzeć w formie materiału na YouTube.


Komentarze
Pokaż komentarze