Nie uważam, że należy nadstawiać drugi policzek. Staram się unikać sytuacji konfliktowych, gdy jednak takie się trafiają, staram się prawdę swą głosić spokojnie i jasno.
Mam tendencję do wpadania w złość, więc staram się nie rozpalać iskry, żeby nie powiedzieć o jedno słowo za dużo.
Próbuję więc nie wpaść w złość. Często wychodzę. Albo chociaż milknę na chwilę. Powtarzam w głowie swój zmodyfikowany pierwszy wers „Modlitwy o pogodę ducha”: Użycz mi pogody ducha, bo jak mi dasz siłę, to będę potrzebować dużo pieniędzy na adwokata.
Dziś posprzeczałem się z Przyjacielem. Poszło o różnicę w poglądach i byłem o krok od wybuchu. Zatrzymałem sie i skupiłem na grze przez może trzydziieści sekund.
Konflikt to tylko jedna strona, jeden etap. Dużo ważniejsze, a także trudniejsze, jest nietrzymanie urazy.
To ona blokuje spokój.
Notkę można również obejrzeć w formie materiału w serwisie Youtube.


Komentarze
Pokaż komentarze