Jednym z mechanizmów uzależnienia jest mechanizm iluzji i zaprzeczeń. Być może przez to właśnie długo wracałem do tego kim byłem kiedyś.
Szukałem prawdziwego siebie.
Chodziło mi o kogoś, kim jestem, bez niepotrzebnego udawania przed kimś, czegoś, kogoś, po coś, w jakimś momencie. Tak długo udawałem, że jest dobrze, że zacząłem w to wierzyć. Tak długo zakładałem maskę normalności, że byłem święcie przekonany o normalności swojego życia i tego co robię. Uważałem też, że wszyscy noszą jakieś maski i tak naprawdę nie ma szczerości, każdy kłamie w każdym momencie, po coś, komuś.
Tylko że wszystko było inaczej.
Zakładanie masek jest potrzebne. W końcu jestem trochę kim innym dla Żony, kim innym dla Synów a kim innym dla pracodawcy. Jeszcze kimś innym jestem we Wspolnocie Aononimowych Alkoholików.
Tylko to nie są maski. To role, które pełnię.


Komentarze
Pokaż komentarze