Odkryłem metodę małych kroków jakiś czas temu. Polega ona na tym, żeby ustalić sobie jakiś cel, który zwykle jest duży i daleki. Następnie to, co trzeba zrobić, dzieli się na kawałki, dużo mniejsze i dużo łatwiejsze do osiągnięcia w krótkim czasie. Na przykład dlatego duży kurs dzieli się na moduły i te, na lekcje, a dalej - nawet rozdziały.
Chodzi o to, że my, ludzie, mamy tendencję do celebrowania sukcesów. Chcemy, żeby ktoś nas nagradzał. Swoją drogą, pamietam, jak zainstalowałem sobie kiedyś grę i zapłaciłem za nią tylko dlatego, że za każde ukończenie poziomu nagradzała mnie pochwałą. Zwykle w takich grach na końcu poziomu pisze się: „Wspaniale”. Ja chciałem mieć wyświetlone: „Jesteś świetny”.
Mówiąc tylko za siebie, mogę powiedzieć, że bardzo lubię być chwalony i jeszcze szybciej się zniechęcam.
Do metody małych kroków jest potrzebne jeszcze coś. Determinacja i chęć kontynuowania drogi. Krok po kroku, jak z Programem.
Notkę można obejrzeć w formie materiału na YouTube.


Komentarze
Pokaż komentarze