Nasza modlitwa, od której zaczynamy mityng, nazywana „Modlitwą o Pogodę Ducha” to tylko trzy pierwsze wersy dłuższego i dużo bardziej głębokiego tekstu. W tej popularnej wersji brakuje na przykład tego fragmentu: Pozwól mi co dzień żyć tylko jednym dniem / i czerpać radość z chwili, która trwa; / i w trudnych doświadczeniach losu ujrzeć drogę wiodącą do spokoju; / przyjąć – jak Ty to uczyniłeś – ten grzeszny świat takim, jakim on naprawdę jest, / a nie takim, jak ja chciałbym go widzieć.
Jakkolwiek by nie patrzeć, jest to tekst o pewnego rodzaju poddaniu się sytuacji. Być może trzeba by to nazwać „odpuszczeniem”. Być może po prostu zrozumieniem, jak działa świat. To głębokie przeświadczenie o tym, że Wszechświat jest taki, jaki być powinien.
Nie rozumiałem tego, narzekając, że pada deszcz, a ja właśnie chciałem zrobić sobie spacer. Upatrywałem w tym jakąś złą siłę, która, oczywiście, uwzięła się przeciwko mnie.
Istnieje drugie spojrzenie. Siła ta zatrzymała mnie w domu, bo zostałbym rozjechany przez samochód.
Jest również trzecie. Nie ma żadnej siły, a deszcz po prostu pada. Ja wolę wersję, że padający deszcz jest częścią większego planu.


Komentarze
Pokaż komentarze