Myślę sobie, że nie jestem na tym etapie, żeby odnaleźć całkowite zatopienie w pustce, kompletne ukrycie w ciszy.
Za to uważam wiele spraw na świecie za swoje. Nie dlatego, że należą do mnie. Moje dzieci czy moja Żona nie są moje dlatego, że ich posiadam. Owszem, żartuję, że mam papier na to, że Żona jest moja i ma zostać ze mną do końca życia. To jednak tylko żarty, bo tak naprawdę jestem odpowiedzialny za Żonę. Ona jest odpowiedzialna za mnie. Jesteśmy w tym razem.
Tak patrzę na coś “mojego”. Owszem, posiadam pewne rzeczy, jak choćby sprzęt, na którym teraz piszę te słowa. Nie przywiązuję się do tego, za jakiś czas pewnie będę mieć inny. Ostatnio musiałem wymienić klawiaturę. Nie byłem z nią związany.
To tylko przedmiot. W niektórych religiach wierzy się w to, że dusza jest nieśmiertelna i to ona pozostaje po człowieku. Przechodzi dalej., do lepszego świata albo lepszego bytu w tym świecie.
Ja nie wiem jak jest. Wierzę w to, że jestem tu i teraz.
Notkę można obejrzeć w formie materiału na YouTube.
https://youtu.be/e_Rr2z4ZGVQ



Komentarze
Pokaż komentarze