Niedawno pisałem o banałach. Gdy przeczytaliście ten tekst, część pomyślała pewnie, że to nie może być takie proste. Inna część pomyślała, że to tak nie działa. Była też taka część, która pomyślała: kim, do cholery, był Lew Tołstoj ?
Jeśli ktoś miałby coś móc powiedzieć o szczęściu, to właśnie on. Urodził się w bogatej rodzinie, był poczytnym pisarzem, a jednak, gdy spojrzycie na zdjęcia z jego późnych lat życia zobaczycie człowieka, którego wiele osób nazwałoby „menelem”. Taki był jednak wybór Lwa Tołstoja, im starszy, tym bardziej zwracał się do skromności, duchowości i pokorze, uważając, że w prostocie jest droga do szczęścia.
Ja myślę sobie, że do tego trzeba dodać też pozytywne spojrzenie na świat. Ostatnio, przygotowując w pracy pewien projekt usłyszałem od kolegi: I taki był mój plan na ten miesiąc. Powiedziałem, że mamy jeszcze parę dni, żeby go wykonać, albo choć popchnąć do przodu.
Odpowiedział, że bardzo ceni moje podejście do życia. Że jestem taki pozytywny.
Naprawdę wierzę, że możemy to zrobić, jeśli obaj będziemy w to wierzyć.


Komentarze
Pokaż komentarze