Myślę sobie, że mam bardzo dobre życie. Mam wspaniałą Żonę, świetnych Synów i kilkoro Przyjaciół. Mam niezłą pracę i rozwijam się również profesjonalnie.
Oczywiście, nie jest tak, że wszystko wokół jest pięknie, moja codzienność pachnie Diorem, a żeby mi było miękko Siła Wyższa rozsypuje mi płatki róż. Problemy były, są i będą - właśnie takie jest życie.
Dlaczego piłem zatem, skoro mam takie wspaniałe życie? Otóż - nie miałem. Czy może, dokładniej, nie różniło się ono za bardzo, jeśli spojrzeć na ogólny obraz - miałem rodzinę, miałem pracę, jakichś przyjaciół. Tych ostatnich zweryfikowało to, że przestałem pić, poza tym nie zmieniło się wiele.
Zmieniło się moje podejście do tego. Wszystkie doświadczenia w trzeźwiejącym życiu pokazały mi nową perspektywę i kazde z nich służyło czemuś. Miało mnie czegoś nauczyć. Miało o czymś przekonać.
I wdzięczność. Dziś jestem bardzo wdzięczny za to co mam, czego nie mam i co dostałem. Oraz, oczywiście, za to, czego nie dostałem.
Notkę można również obejrzeć w formie materiału na YouTube.


Komentarze
Pokaż komentarze