Oczywiście, że lubiłem komplementy. Jestem zdiagnozowanym narcyzem, więc jestem bardzo łasy na pochwały. Moja mądra Żona nazywa to “dopieszczaniem narcyza”, a potem przypomina mi, jak kończą narcyzy.
Ścięciem.
Na studiach miałem świetną wykładowczynię. Paliła papierosy, nie przebierała w słowach i była absolutnie efektywna w swoich zajęciach. Znaczy to tyle, że na jej zajęcia przychodziło wiele osób. Uczyliśmy się o kłamstwie. Uczyliśmy się o komunikacji niewerbalnej.
Komplement jest kłamstwem - powiedziała na którymś wykładzie. - Mówi się go zawsze, gdy chce się coś uzyskać. Na przykład mówi się brzydkiej dziewczynie, że jest ładna, żeby się z nią przespać.
Od tego czasu uważam, co mówię i słucham uważnie, co ludzie mówią o mnie. Doceniam swoją wartość, ale też doceniam wartość innych, szczególnie tych, którzy jej w sobie nie dostrzegają.
Aczkolwiek wciąż nie mówię brzydkim dziewczynom, że są ładne. Po prostu nie znam brzydkich dziewczyn. Poza tym, żadnej nie chcę uwieść.
A odpwiadając na Wasze pytanie: powiedzenie komuś czegoś miłego, co jest prawdą, czyli, trzymając się przykładu, powiedzenie ładnej dziewczynie że jest ładna nazywa się ekspresją.
Notkę można również https://youtu.be/zUS1IxaBt_8obejrzeć w formie materiału na YouTube.


Komentarze
Pokaż komentarze