Rozczarowania biorą się.z oczekiwań, więc najlepiej byłoby ich nie mieć. Wydaje się proste, wystarczy odłożyć na bok pychę i poczuć odrobinę skromności.
Próbowałem.
Tylko nie jest łatwo przestać oczekiwać, że autobus przyjedzie na czas. Oczekiwać, że kolega zadzwoni. Oczekiwać, że nie będzie padać. Oczekiwać, że….
Wszystkie te sytuacje łączy jedno. Ja oczekuję, że coś się stanie. Że ktoś lub coś innego zrobi coś za mnie. Co więcej, nie mam zupełnie wpływu na to, co się stanie.
Długo mi zajęło nauczenie się, że mogę oczekiwać jedynie od siebie, bo tylko ja mam wpływ na to, co robię.
Wciąż zdarza mi się, co prawda, rozczarowywać tym, co zrobiłem. Zwykle tym, co gdzieś zobaczyłem i próbowałem jakoś odtworzyć, a mój wyrób porównywałem z kimś lub czymś.
A wystarczy wiedzieć, że zrobiłem wszystko najlepiej, jak umiałem. Ja, sam.
Notkę można również obejrzeć w formie materiału na YouTube.


Komentarze
Pokaż komentarze