Mówi się, że człowiek uczy się na własnych błędach. W swoim życiu popełniłem wiele błędów. Zrobiłem wiele złego i staram się robić wiele dobrego.
Od pewnego czasu próbuję patrzeć na to nieco inaczej. Błąd ma w sobie coś z nieprawidłowości. Tymczasem pomyłki nie wynikają z tego, że coś jest nie tak. Wynikają z tego, że czegoś nie wiemy. Nie umiemy. Albo po prostu zabrakło szczęścia.
Człowiek uczy się na dwa sposoby, przez akceptację i akomodację. Pierwszy z nich polega na poznawaniu danych, świata, prawidłowości i stosowania tej wiedzy w dalszych poczynaniach. Akomodacja to przystosowanie do okoliczności. W obu tych przypadkach popełnia się różnego rodzaju, nazwijmy to wciąż, błędy.
Nie da się tego uniknąć.
A zatem, zdarza się, po prostu. Zatem nieważne, że się zdarzyło, ważne, co dalej. Błąd popełniany z premedytacją to wina bez wytłumaczenia.


Komentarze
Pokaż komentarze