To dobry dzień, by być żywym, myślę sobie, od czasu, gdy przeczytałem go w Escape to Joy. Bardzo cenię sobie swoje życie, od czasu gdy nauczyłem się być wdzięcznym.
Przy okazji nauczyłem się też cierpliwości.
Jestem alkoholikiem, chcę tu i teraz. Najlepiej natychmiast. Najlepiej wszystko. Gdy zaczynałem kurs, zaczynałem go z ogromnym entuzjazmem. Wypalał się jednak, mikron po mikronie, aż zaczynało mnie irytować. W końcu, znajdowałem nowy kurs. I zaczynałem go z entuzjazmem.
Teraz nauczyłem się, że nie warto się spieszyć. Wystarczy codziennie posiedzieć przy kursie przez pół godziny, tylko codziennie, a po kilku tygodniach wydarzą się niesamowite rzeczy. Na przykład skończę kurs.
Przestałem też zamawiać te kursy na potęgę, tylko dlatego, że na przykład są darmowe. Wciąż z tym walczę, bo wciąż zdarza mi się dorzucić do worka coś wyjątkowo atrakcyjnego, jak mi się w tej chwili wydaje.
Notkę można również obejrzeć w formie materiału na YouTube.


Komentarze
Pokaż komentarze