Myślę sobie, że wybrałem dobry cytat, do notki na temat, lecz nie mogłem sobie odpuścić pokazania Wam również drugiego na ten dzień: Niech pchły tysiąca wielbłądów zaatakują krocze tej osoby, która psuje ci dzień. I niech ich ręce będą zbyt krótkie, by się podrapać. Autorką tych słów nie jest jednak Keisha Keenleyside, angielska pisarka - to popularne arabskie przekleństwo, aczkolwiek, przyznać trzeba, że ładne. Pomysłowe.
Jest w nim jeszcze coś, o czym chciałbym napisać, poza głównym cytatem: zależność przyczyny i skutku. Każde zmaganie ma to do siebie, że jest wynikiem jakiegoś powodu. Może to być kłótnia między partnerami, może być ustalony czas, jeśli chodzi o walkę. To zresztą również doskonała ilustracja tej zależności, a dodatkowo ma jeszcze jedną, ważną cechę: czasowość. Walka trwa określoną liczbę rund, określony czas. W prawdziwym sporcie jest też tak, że podczas samych zmagań zawodnicy robią wszystko, by wygrać, stosując wszelkie, dozwolone zasadami, metody. W momencie jednak ostatniego gongu obejmują się, klepiąc po plecach.
Dziękują sobie za wspaniałe zmaganie. Kiedyś dotarło do mnie, jak wspaniałym sportowcem trzeba być, żeby osiągnąć ten etap rozwoju. Dziś jestem wdzięczny wszystkim, którzy mnie zranili, z którymi miałem konflikty i starcia.
Nie zawsze się udaje i czasami zmagam się z tym. Sam ze sobą. Onanizm, normalnie…
Taki żart, trochę.
Notkę można obejrzeć w formie materiału na YouTube.


Komentarze
Pokaż komentarze