Nie jestem idealny. Nie muszę być.
Już nic nie muszę, przyszło mi kiedyś do głowy. Robię wiele rzeczy przeciw sobie, przeciw swojemu komfortowi, nie dlatego, że muszę. Robię to dlatego, że jest ciekawiej.
Gdy spoglądam w przeszłość, szukając momentów, które spowodowały mój rozwój, popchnęły mnie do przodu, dały mi kopa, widzę że wiele z nich było nieprzyjemnych. Czasem bolesne. Czasem smutne. Czasem wstydliwe lub zawstydzające.
Wszystko to jest w głowie. To ja siebie ograniczam, to ja sobie mówię, że się nie da. W takim postawieniu sprawy ciekawa jest zmiana perspektywy. Zanim smutek zrobi się nieznośny.
Nie ma rzeczy niemożliwych, a błędy są całkiem w porządku. Ważne jest, żeby nie popełniać tych samych błędów wielokrotnie, raz za razem. Ważne jest, żeby się na nich uczyć, wyciągać pozytyw.
Nie jestem idealny. Nigdy nie będę.
Notkę można również obejrzeć w formie materiału na YouTube.


Komentarze
Pokaż komentarze