Jak piłem, to miałem problemy, powiedział kiedyś na mityngu jeden kolega. Teraz mam trudności, przeciwności, wyzwania. I już się ich nie boję.
Zapamiętałem tę wypowiedź, bo jest o mnie. Jest prawdziwa, najlepiej wiem, jak bardzo prawdziwa. Nie chcę się powtarzać, więc powiem to tak, że teraz po prostu biorę się z życiem za bary. Przestałem się bać, że mi nie wyjdzie, że przegram.
Życie nie polega na tym, że zawsze wygrywam. Czekają mnie wygrane i przegrane, trudne i łatwe momenty. Sytuacje w których się odnajdę i w których się zawstydzę.
Tak właśnie jest.
Wielką trudnością było dla mnie pozwolić sobie na niedoskonałość dopuścić do możliwości, że mogę coś zrobić w sposób niepewny, nie do końca doskonały w każdym calu.
W AA mówi się, że jeśli coś odbiera ci radość, porzuć to. Idź dalej.
Notkę można również obejrzeć.w formie materiału na YouTube.


Komentarze
Pokaż komentarze