Zdarza mi się czuć przytłoczonym. Zdarza się, że wydaje mi się, że wszystko sprzysięgło się przeciwko mnie. Ostatnio tak było. Wstałem rano do pracy, odpaliłem komputer i okazało się, że się nie włącza. Nie wiem, dlaczego po trzecim, takim samym, naciśnięciu tego samego przycisku, nagle się włączył. Potem okazało się, że nie mam internetu, a tylko tak mogę pracować. Z jakiegoś powodu mój komputer nie łączył się z internetem. I z jakiegoś powodu nie miałem sieci w domu, choć sam sygnał był dostarczany. Znam się na tym. .
Zacząłem się nakręcać.
Żona poprosiła, żebym odwiózł ją do pracy. I nagle wszystko wskoczyło na swoje miejsce. Zacząłem myśleć, a nie nakręcać się dalej.
Kupiłem router. Skonfigurowałem go. I dzień był normalnym dniem pracy, po prostu zaczętym nieco później.
Alternatywą było siedzenie i załamywanie się. Dziś bardzo głupio to brzmi.
Notkę można również obejrzeć w formie materiału na YouTube.


Komentarze
Pokaż komentarze