Jestem inteligentnym facetem. Mam łatwość przyjmowania nowej wiedzy, adaptuję się szybko do nowych warunków i posiadam zdolność wyszukiwania wzorców, które dla wielu są ukryte. Te trzy umiejętności powodują, że w swoim czasie bardzo się chełpiłem tym, co potrafię, stawiając się ponad innymi. Wywyższałem się, pokazując wszystkim, którzy chcieli patrzeć i mówiąc wszystkim, którzy chcieli słuchać.
Na studia poszedłem dlatego, że wiedziałem, iż łatwo mi pójdą.
Tylko nie ma łatwiejszej drogi. Nie ma ścieżki na skróty, nie ma łatwiejszej i bardziej wygładzonej autostrady. Żeby coś osiągnąć, do czegoś dojść, trzeba ubrudzić sobie rączki. Dostać po paszczy. Upaść na dno.
I się podnieść, za każdym upadkiem. Za każdym zranieniem, zawiązać rranę. Za każdym sukcesem, zapisać go w swoich notatkach. To nie jest łatwe.
Zarabiam dziś bardzo dobrze. Nie dlatego, że życie głaskało mnie po włoskach. Zapłaciłem za swoje doświadczenie wysiłkiem, łzami, bólem.
I wiem, że jestem w tym miejscu, w którym powinienem być. Właśnie dzisiaj.
Notkę można również obejrzeć w formie materiału na YouTube.


Komentarze
Pokaż komentarze