Wszyscy wiedzą, jaki jestem. Z kim się spotykam, jak wyglądam, co mówię. Niewiele osób wie, z czym się mierzę codziennie. Co robię w ukryciu. Gdy jestem sam.
Nie wiem, czy jestem tym, co ukrywam, aczkolwiek na pewno jest to część mnie. Niemała, ale też nie dominująca. Przecież w tym wszystkim większość mnie to jednak ja na co dzień. Ten publiczny.
Myślę, że w dzisiejszym cytacie chodzi o coś zupełnie innego. Zawsze wstydziłem się swoich słabości. Gdy coś mi nie szło, gdy czegoś nie umiałem. Gdy nie dawałem rady.
Nie umiałem prosić o pomoc. Nie umiałem przyznać się, że się boję. Nie potrafiłem powiedzieć, że czuję się źle, czuję się samotny. Chciałem być twardzielem, bo wydawało mi się, że mężczyzna musi być twardy.
Mężczyzna nic nie musi.
Przestałem ukrywać, że czegoś nie umiem, z czymś sobie nie radzę. Nie robię z siebie bohatera. Nie jestem bohaterem.
Jestem mężem, ojcem, przyjacielem, kolegą.


Komentarze
Pokaż komentarze