Izolacja
Zastanawiałem się, jak porównać więzienie, w którym żyję, do świata.
William Shakespeare – Ryszard II
W domu często się izoluję. Nie mamy niestety wielkiego domu, gdzie każdy ma swoją małą przestrzeń. Spędzamy czas w ogromnej części razem, a ja na przykład mam potrzebę zrobienia kursu, gdy moja Żona ogląda program czy film na telewizorze. Zakładam więc słuchawki i mam trochę własnej przestrzeni.
Oczywiście, mógłbym pójść do innego pokoju, w którym pracuję. Tylko że nie jestem w pracy. Tak próbuję oddzielać rzeczywistość. Poza tym, lubię spędzać czas z moją rodziną. Lubię siedzieć w jednym pokoju z Żoną, choć ja coś piszę na klawiaturze komputera, a Ona czyta książkę. Nie jesteśmy małżeństwem od wczoraj, wiele rzeczy już sobie powiedzieliśmy.
Poza tym mam takie doświadczenie, że na samym początku abstynencji wylądowałem w szpitalu. Nie na zwykłej sali szpitalnej. Wylądowałem na OIOMie, gdzie tylko pielęgniarki miały wstęp. Byłem zmuszony do spędzania czasu w łóżku, żadnego wychodzenia, żadnego wstawania. Leżałem więc, w ciemności sam. I kminiłem. I knułem. W pewnym momencie pomyślałem, że jest mi tak źle, że pójdę do tego dozownika płynu odkażającego i naleję sobie do kieliszka, w którym dostawałem leki i wypiję. Ciemność i samotność w ciemności są straszne. Dlatego nie lubię być samotny. Choć czasem lubię być sam.
Codziennie napiszę kilka słów medytacji, otuchy lub rozważań dla siebie i tych, którzy chcą i będą chcieć czytać. W 2024 będę korzystać z książki „ Escape to Joy: 365 Meditations on Love, Fear & the Art of Living”, wydaną przez Geeko Publishing.
Piszę swoje refleksje, przemyślenia, co czuję - bez poprawiania, korekty, zastanawiania. Dzielę się doświadczeniem, siłą i nadzieją.
Jak na mityngach AA.
Jeśli znasz kogoś, kto ma trudność z czytaniem, a uważasz, że to, co piszę może pomóc - notki są dostępne w formie materiału w serwisie YouTube (link do konkretnego dnia pod notką).
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Rozmaitości