Włodzimierz Klonowski Włodzimierz Klonowski
958
BLOG

Użyteczni idioci

Włodzimierz Klonowski Włodzimierz Klonowski Polityka Obserwuj notkę 6


    Określenie ‘użyteczny idiota’ to bynajmniej nie oxymoron jak na przykład ‘rosyjskie siły pokojowe’. Choć samo słowo ‘idiota’ pochodzi z greki, użyteczni idioci pojawili się dopiero u Vladimira Iljicza. Użyteczni dla kogo? Jakoś tak dziwnie się składa, że użyteczni dla totalitarnych reżimów. I chociaż ‘Sojuz nieruszimyj’, ten prawdziwy raj na ziemi, rozpadł się niemal jak domek z kart, a w jego ruinach pozostały miliony grobów niewinnych ofiar, użyteczni idioci maja się dobrze, rosną i rozmnażają się zgodnie z przykazaniem boskim, chociaż wiarę w Chrystusa często zastępowała u nich wiara w Dzieciątko Lenin.
    Według Słownika Języka Polskiego Samuela Bogumiła Lindego w XVIII w. słowo ‘idyota’ znaczyło mniej więcej tyle samo co ‘nieuk’: ‘Był idyotą, czytać i pisać nie umiał’. Co ciekawe, za zmianą jednej literki poszła niemal całkowita zmiana znaczenia. Dzisiejsi ‘użyteczni idioci’ to bynajmniej nie jacyś analfabeci, lecz przeciwnie – prawdziwy ‘kwiat inteligencji’. Są oni dziwnie zauroczeni sowiecką i rosyjską propagandą. Tak bardzo, że utracili zdolność do logicznego myślenia o znanym wszystkim faktach - o ludobójstwie w imię wolności, równości, braterstwa,  o Gułagu, o działalności różnych służb specjalnych. Wypowiedzi użytecznych idiotów to w znaczeniu Słownika Lindego rzeczywiście jeden wielki ‘idyotyzm’ czyli ’właściwość mówienia, sposób mówienia jakiemu językowi lub dialektowi właściwy’. Wystarczy pomyśleć że jest taka partia, która używa ‘dialektu miłości’.
    Użyteczni idioci tacy jak niejaki Jacques Duclos, w latach pięćdziesiątych XX w. sekretarz generalny Francuskiej Partii Komunistycznej, twierdzili, że ‘każdy człowiek postępu ma dwie ojczyzny, tę przyrodzoną i Związek Radziecki, wielką ojczyznę socjalizmu’.  Zachodnia tzw. lewica to zaiste wielki zbiór użytecznych idiotów.
    Kiedy pracowałem w czasie Stanu Wojennego jako Max Planck Fellow w Getyndze pewien niemiecki profesor powiedział do mnie: ‘Jeśli chcesz zobaczyć prawdziwe Niemcy to powinieneś pojechać do NRD, bo my w NRF jesteśmy zbyt zamerykanizowani’. ‘A przecież oni tam na wschodzie są strasznie zsowietyzowani’ – odpowiedziałem. ‘Wiesz, nie pomyślałem o tym’ - powiedział po namyśle niemiecki ‘uczony’.
    Innym razem, już w wolnej Polsce, siedziałem na konferencyjnej kolacji na Politechnice Warszawskiej przy znanym na świecie belgijskim fizyku. I nagle ten użyteczny idiota zwraca się do mnie z wielką pretensją: ‘Nie powinniście byli wysyłać waszego wojska do Iraku bez zapytania nas!’ Odpowiedziałem mu: ‘A dlaczego niby mielibyśmy pytać was o pozwolenie, was którzy poddaliście się Hitlerowi praktycznie bez walki, a teraz nie bardzo potraficie utrzymać w całości swój własny kraj?’ Coś zamamrotał, chociaż nie piliśmy bynajmniej mamrota… I obraził się na mnie, że niby my Polacy nie chcemy słuchać ich, zbawicieli tego świata. Mógłbym tu podać znacznie więcej podobnych przykładów.  
    A nasi politycy i tzw. śmietanka naukowo-artystyczna nie chcą być gorsi. Albośmy to jacy tacy… Całe szczęście, że rośnie nam młode, mądrzejsze pokolenie. Niedawno słyszałem ‘odliczankę’ bawiących się na podwórku dzieci: ‘Je-szcze-czte-ry-tus-ki-i-Pol-skę-zaj-mie-rus-ki’. Ale jak tu pozbyć się tej bandy użytecznych idiotów? Chyba tylko wysłać ich do Rosji. Na Syberię…


 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (6)

Inne tematy w dziale Polityka