Włodzimierz Klonowski Włodzimierz Klonowski
581
BLOG

Chichot losu

Włodzimierz Klonowski Włodzimierz Klonowski Polityka Obserwuj notkę 1


    W przeddzień 1-szej rocznicy Tragedii Smoleńskiej Stowarzyszenie Polska Jest Najważniejsza zorganizowało w Sali Kościoła Kapucynów prelekcję historyczną złożoną z trzech wykładów ‘połączonych myślą prostą’ – Tragedie Polski w oczach świata. Prof. Zofia Zielińska (UW) przybliżyła sytuację Polski w XVIII wieku, prof. Tadeusz Wolsza (UKSW, IPN) sprawy związane z zakłamywaniem prawdy o zbrodni katyńskiej, a prof. Zdzisław Krasnodębski  (UKSW, Uniwersytet Bremen) – reakcje na świecie na katastrofę pod Smoleńskiem i to co działo się wokół tej katastrofy przez ostatni rok.
    To co uderzyło mnie najbardziej, i na pewno nie tylko mnie, to ogromne analogie między sytuacją Rzeczpospolitej w XVIII wieku i współcześnie. Takie analogie dostrzegałem już poprzednio, ale dzięki prelekcji ujrzałem je jeszcze bardziej wyraziście. Mniej więcej od końca XVII wieku istnienie silnej Polski stało się główną przeszkodą ekspansji jej sąsiadów – Rosji i Niemiec (wówczas Prus). Ciekawe zresztą, że władcy na tronie rosyjskim byli głównie  pochodzenia niemieckiego, ale nie słyszałem aby któryś z historyków zwracał na to jakąś szczególną uwagę. Władcom Prus i Rosji zależało żeby Polska była krajem słabym, żeby polscy królowie mieli ograniczoną władzę, żeby wybierani byli w drodze wolnej elekcji co ułatwiało obcym agentom korumpowanie grup elektorów, żeby trwało liberum veto paraliżujące polskie sejmy… Czyli absolutni władcy Rosji, Prus, Austrii paradoksalnie popierali w Polsce ustrój demokratyczny. Rzeczpospolita Obojga Narodów była w owym czasie największą demokracją i to nie tylko w Europie. Liczebność stanu szlacheckiego, a więc obywateli mających ‘głos wolny’, nietykalność osobistą i majątkową, prawo zakładania niezależnych związków – konfederacji,  była w Polsce procentowo bardzo wysoka,  kilka a nawet kilkunastokrotnie wyższa niż w innych krajach. A przecież nawet w demokracji ateńskiej duży procent stanowili niewolnicy, którzy praw obywatelskich nie posiadali. Gdy na króla Polski wybrany został Stanisław Leszczyński związany z Francją to armia rosyjska szybko ‘udzieliła braterskiej pomocy’ w wygnaniu go z Polski. Krajów takich jak Anglia czy Francja sytuacja Polski praktycznie nie interesowała, dla nich znacznie ważniejsze były stosunki z Rosją. Polska pozostała całkiem osamotniona i doszło do rozbiorów, przy pełnym poparciu dużej grupy skupionych wokół Targowicy ‘polskich elit’, twierdzących że walczą właśnie o zachowanie w Polsce przywilejów demokratycznych..
    Odrodzona po I wojnie światowej Rzeczpospolita także stanowiła przeszkodę zarówno dla Rosji bolszewickiej jak i dla Rzeszy Niemieckiej. Stąd 17 września 1939 – czwarty rozbiór Polski. Zagrożenie dla absolutnych władców Kremla stanowiły oczywiście polskie patriotyczne elity polityczno-kulturalne i wojskowe. Stąd oddzielenie przez sowietów polskich oficerów od podległych im oddziałów, a następnie zebranie oficerów w obozach i popełnienie na tej polskiej elicie zbrodni ludobójstwa  w Katyniu, Kozielsku, Miednoje, Ostaszkowie… A następnie próby przerzucenia odpowiedzialności za tę zbrodnię na Niemców, poprzez powoływanie m.in. wyłącznie rosyjskiej ‘komisji do zbadania’ (takiego ówczesnego MAK), próby ‘dołączenia’ zbrodni katyńskiej do aktów oskarżenia na procesie norymberskim, i ukrywanie przez wiele lat po II wojnie światowej prawdy o Katyniu połączone z zastraszaniem tych, którzy prawdy takiej się domagali. Władzom sowieckim udzielały pełnego poparcia słabe władze Polski zwanej Ludową, a zachodnie mocarstwa nie uczyniły nic, aby świat dowiedział się prawdy o zbrodniach sowieckich, o sowieckim ludobójstwie popełnionym na 22.000 polskich oficerów. Do dziś rosyjski niedźwiedź nie chce uznać, że była to zbrodnia ludobójstwa. Właśnie przed wizytą rodzin tych co zginęli rok temu na miejscu katastrofy pod Smoleńskiem władze tamtejsze pod osłoną nocy zmieniły tablicę na pamiątkowym głazie – z tablicy zniknęło słowo ‘ludobójstwo’. Podobno władze polskie nic nie wiedziały o planowanej przez Rosjan zmianie. Podobno… Bo po roku ‘kłamstw smoleńskich’ trudno w tę ‘wersję oficjalną’ uwierzyć.
    Ś.p. Prezydent Rzeczpospolitej Lech Kaczyński nie był lubiany przez włodarzy współczesnej, podobno zjednoczonej Europy, gdzie słowu ‘patriotyzm’ zaczyna się nadawać znaczenie niemal to samo co słowu ‘nacjonalizm’ ze wszystkimi jego negatywnymi skojarzeniami. Zauważmy że po francusku i angielsku nazwa Unii Europejskiej niewiele rózni się od nazwy Związku Sowieckiego – słowo ‘sowiecki’ zostało zastąpione przez ‘European’ (ang) lub ‘Européenne’ (fr) i w swej istocie lewacka polityka europejska bardzo podobna jest do sowieckiej, która tępiła wszelkie patriotyzmy. Prezydent Lech Kaczyński był ‘władcą Polski’ jakiego od XVIII obawiali się władcy Rosji i Niemiec - nie dawał sobą manewrować i konsekwentnie zabiegał o bardziej znaczącą rolę Polski na arenie międzynarodowej. Nie ulegał na przykład naciskom, żeby szybko podpisać Traktat Lizboński, niezbyt korzystny dla Polski. Apogeum Jego działalności na arenie międzynarodowej to zorganizowanie w czasie rosyjskiej inwazji na Gruzję wyjazdu do Tbilisi grupy głów państw Europy Środkowo-Wschodniej, której był niekwestionowanym liderem. Obecność tej grupy wpłynęła na zatrzymanie inwazji rosyjskiej i wymusiła działania także krajów Europy Zachodniej w obronie Gruzji. Dlatego w Tbilisi jest już ulica nazwana imieniem Lecha Kaczyńskiego… Ale  Lech Kaczyński ‘naraził się’ Niemcom i Rosji znacznie wcześniej, przygotowując wycenę strat doznanych przez Warszawę podczas II wojny światowej, zarówno na skutek działań niemieckich okupantów jak i sowieckich ‘wyzwolicieli’. A ponieważ całkiem podobnie jak w XVIII wieku w chwili obecnej rządzi w Polsce opcja ‘do bulu’ promoskiewska,  Lech Kaczyński swoim niezależnym działaniem ‘przeszkadzał’ właściwie wszystkim – przede wszystkim Rosji, ale także Niemcom, no i oczywiście naszym rodzimym POdlizuszkom. A zachodnie mocarstwa to co dzieje się w Polsce nadal mało obchodzi, zależy im na dobrych stosunkach z Rosją, bo to ‘taki wspaniały i wielki rynek zbytu’.
    Żądamy pełnej prawdy o zbrodni katyńskiej. I żądamy ujawnienia pełnej prawdy o katastrofie smoleńskiej i pociągnięcia do odpowiedzialności tych którzy swoim postępowaniem lub zaniechaniem postępowania do katastrofy tej doprowadzili. Tylko prawda pozwoli nam jako narodowi znieść dzielnie ten chichot losu.   

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka