Wystarczy porównać stan gospodarki naszych zachodnich sąsiadów, chociaż zanurzeni podobno byli w oceanie kryzysu podczas gdy mu spacerowaliśmy po zielonej wyspie stałego rozwoju… Ale u nich rządzi pani Kanclerz Angela Merkel, która jest doktorem fizyki. A u nas… Historycy jacy są każdy widzi, a raczej słyszy – ‘zagadają’ każdy problem, aż w tym gadaniu gubi się wszelaki sens. Wołajmy więc głośno, coraz głośniej – dość rządów historyków!
Ale nie tylko o gospodarkę chodzi. Każdy fizyk natychmiast stwierdzi, że tzw. eksperyment z ‘bliźniaczą tutką’, który podobno niezbędny jest do wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej, nie ma absolutnie żadnego sensu. Nawet pominąwszy inne warunki pogodowe, inne wyposażenie lotniska, inną załogę. Bo dwa ‘bliźniacze’ aparaty mogą się na tyle różnić, że przeprowadzony na nich ten sam eksperyment może dać znacząco różne wyniki nawet w identycznych warunkach. I nie dotyczy to bynajmniej tylko tak skomplikowanych aparatów jak samolot. Nawet przy użyciu dwóch identycznych łopat może się okazać, że jedna będzie sprawna a druga ulegnie szybkiemu złamaniu ze względu na ukryte wady. Zapytajcie panią Kanclerz, bo historycy nie rozumieją nawet ‘łopatologicznych’ argumentów. Wołajmy więc głośno, coraz głośniej – dość rządów historyków!


Komentarze
Pokaż komentarze (3)