Szanowny Towarzyszu Generale!
Przed kilkoma dniami mediami na Pomorzu wstrząsnęła informacja, że Pan i Pańscy sąsiedzi narzekacie, że w okolicy kupionych przez Was apartamentów w Gdańsku jest głośno (więcej w s24: "Niech Warszawa spływa").
Wypowiedział się w szczególności Pański sąsiad, komediant C.Pazura, który stwierdził rezolutnie, że deweloper (PKO BP) zapewniał Was, że będzie cisza i spokój. Pomijam fakt, że wiara w takie zapewnienia w odniesieniu do nieruchomości położonych w centrum Trójmiasta (aglomeracji o milionie mieszkańców) źle świadczy o Panu C.Pazurze (nie mówiąc o profesji filmowej, która rości sobie prawa do bycia elytą yntelekualną Polski).
Wobec powyższego, a także biorąc pod uwagę sytuację wodną w Warszawie, proponuję zamienić apartamenty nad wodą w Gdańsku na apartamenty nad wodą w stolycy. Propozycja może być tym bardziej atrakcyjna, że prawdopodobnie "warszawskie ceny" właśnie spadają, co może wiązać się z korzyścią finansową. A zapewniam, że okolice Wału Miedzeszyńskiego (polecam na przykład ulicę Panny Wodnej) w stolycy są spokojniejsze, niż tereny, na których rezydujecie Panowie w Gdańsku.
A list do Pana, bo sądzę, że to właśnie Pan ma dar przekonywania sąsiadów.
A Festiwal Rzeźby z Piasku niech zostanie tam, gdzie był.
Zdjęcia z Festiwalu: Lestat (link)


Komentarze
Pokaż komentarze (25)