Za pierwszym razem było to żenujące i przykre. Teraz kiedy Lech Wałęsa, pierwszy przewodniczący „Solidarności”, laureat pokojowej Nagrody Nobla, powtórzył po paru tygodniach, że jeszcze raz spałowałby „Solidarność” na czele z jej przewodniczącym Piotrem Dudą, nie można tego bezmyślnego słowotoku zostawić bez komentarza i bez oceny.
Zło rodzi się z naszego zaniechania, przyzwolenia i braku reakcji. W Regionie Podbeskidzie postanowiono zareagować. Górale ogłosili odebranie Wałęsie tytułu „Zasłużonego dla Podbeskidzia”.
Bezmyślność Wałęsy prowokującego ludzi, trwoniącego jeszcze resztki autorytetu, musi zadziwiać. No, ale jeśli po pierwszej jego wypowiedzi nie spotkały go żadne reprymendy, a marszałek Borusewicz powiedział o jego specjalnych prawach, to nie ma się czemu dziwić.
Może to przejaw frustracji, że media mówią więcej o jego żonie niż o nim samym, a może wzorem celebrytów, ma parcie na szkło. Przecież po takiej wypowiedzi od razu Lis i Olejnikowa zaprosi, gazety napiszą, telewizje pokażą i koło się kręci. Człowiek, który nie miał i dalej nie ma odwagi zmierzyć się ze swoją legendą, człowiek któremu naród podziękował za 5 lat prezydentury, wybierając mniejsze zło Kwaśniewskiego. Kiedy spróbował jeszcze raz, skończyło się jednocyfrowym, kompromitującym wynikiem.
Zbliża się kolejna rocznica Sierpnia 80. Można się spodziewać, że Wałęsa nie przepuści tej okazji, by znowu w specyficzny sposób zaistnieć.
Oby tylko związkowcy wtedy nie w dali się z nim w niepotrzebną pyskówkę. Wystarczy jak wydadzą jednoznaczne oświadczenie, jak ci z Podbeskidzia.
I jeszcze jedna sprawa. Wajda zakończył zdjęcia do filmu o Wałęsie i na jakiejś konferencji ogłosił proroczo, że w Polsce ten film na pewno będzie gorzej przyjęty niż za granicą. Ciekawe dlaczego?
http://www.youtube.com/watch?v=WadlpLym6Mg
jw



Komentarze
Pokaż komentarze (10)