Dwa polityczne grubasy zyjace z naszych podatków czyli PO i PiS znow wzięly sie za łby.
PiS rozgrywa walkę symboliczną o krzyż (dla mnie oczywiste jest, że o obecności krzyża powinien zdecydowac jego właściciel i zarządca miejsca, w którym stoi) i bije w PO jak w bęben tragedią Smoleńską. PO kładzie łape na mediach i zamiata aferę hazardową pod dywan (wstyd Panie Sekuła - sk...ił się Pan potwornie).
Rów Maryjański czy Mariakomorański powstały podczas wyborów prezydenckich będzie przez te dwie partie rozkopywany i pogłebiany - te partie żyją z naszych podatków tylko dizęki temu są u koryta, bo od 2005 umiejętnie polaryzują scenę polityczną.
Ale ta pozornie korzystna sytuacja polaryzacji może skutkować innym efektem - mianowicie wzmocnieniem Pikusia pardon! tj. Napieralskiego. Niektózy ludzie na niego glosuja tylko dlatego, ze nie chcą uczestniczyć w sporze między PiSopatą i POmatołkiem, a nie dlatego że ma coś ciekawego do powiedzenia. Emocjonujące igrzyska POPiSowe mogą odsunąc tłum od tych partii jako wiecznie zwaśnionych i kompletnie nienadających się do rządzenia. Bo kto za rok będzie chciał wybierać miedzy ZŁODZIEJAMI a SIEPACZAMI???
Ale widzę też szansę dla nowej partii prawicowej (podobnie jak w UK), która przyjdzie z konkretnym programem reform w zakresie podatków, ZUSu czy służby zdrowia. Jest szansa zagospodarowac elektorat prawicowy, który nie znosi Gierka, afer hazardowych, ziobrowsko-kamińskiej walki z korupcją czy uległej polityki miłościwego ciamciaramcia!
Mało tego - twierdzę, że w tych 14% pana Napieralskiego - są wyborcy prawicowi! Są tacy, którzy zagłosowali bo mieli dość tego POPiSowego pieprzenia! PO i PiS są jak trolle karmione przez media, głównie telewizję! Ale szansa jest w Internecie - tu trolli sie przecież eliminuje...
Prawico do boju!


Komentarze
Pokaż komentarze