Leminingi to takie małe gryzonie, których egzystencja owiana jest mitem masowego samobójstwa. Disney wyemitował film White Wilderness, w którym pokazana zostaął dramatyczna scena skaczących do wody lemingów. Ponad 30 lat póxniej powtał dokument udowadniający, że leminigi były spychane przez ekipę Disneya ze skarpy do morza. [źródło: Bronkopedia]
Do czego zmierzam - mianowicie dzisiaj znowu zapytałem jednego znajomego leminga (taki barometr TVN) co tam slychac - w odpowiedzi uslyszalem, ze Jarkowi nie pozwolili zlozyc wienca. Na to odparlem ze niezla pi..ą jest Bronek, że nie potrafi rozwiazac tego problemu i Krakowskie Przedmieście wyglada jak okopy. W odpowiedzi uslyszalem, ze jakby nie barierki to bylby syf na ulicy, ktora jezdza samochody. Nie chcialo mi sie dociekac z nim probelmu skad te barierki sie tam wziely. Mówie w koncu, że Jarek nie jest najważniejszą osobą w Polsce (i nie będzie) i trzeba skupić się na tym rzadzie co wyprawia -podnosi podatki. A leming na to (zapamietajcie - jaki jest trend):
- SKORO MUSI
Brak mi słów, ta gebelsowska papka w mózgach wyborców PO to niezwykle niebzepieczna rzecz dla mojej kieszeni. Te pieprz..ne lemingi nie skaczą same do morza - one sa do morza spychane przez Donalda (bynajmniej nie Disneyowskiego)!!! Spychane z innymi gryzoniami - takimi jak ja....


Komentarze
Pokaż komentarze