Niejaki Marcin Kącki wyskrobał felieton na temat chuliganów i ich sztamy z właścicielami klubów opierającej się na szeroko pojętym przymykaniu oka na brudne sprawy. Ale nie będę polemizował z głównym wątkiem i tezami artykułu, ponieważ tekst w/w „dziennikarza śledczego” został popełniony tylko za pomocą wyszukiwarki Google bez jakiejkolwiek rzetelności dziennikarskiej, a to nie zasługuje na żaden głębszy dyskurs.
Wyżej przywołana hipoteza, o nie przyłożeniu się do tematu, oczywiście zakłada tylko głupotę tego dziennikarzyny a nie – umyślną, bezczelną i w dodatku gamoniowatą prowokacje. Za chwilę wyjaśnię o co chodzi.
Ten „dziennikarz roku 2007” wyniuchał i poskładał kilka sytuacji w jedną całość tak aby wszystkie elementy układanki do siebie - mniej więcej - pasowały i były zgodne z linią Gazety Wyborczej. Na główne danie został wzięty Lech Poznań, a na deser Legia Warszawa – jako potwierdzenie ogólnych założeń i pomysłów Pana Marcina. Ale trafił się babol, a raczej Babol przez duże B, który prześwietla wiedzę tego dziennikarza i pokazuje jego fuszerkę.
http://wyborcza.pl/1,97863,9594489,Plomienna_Wiara_i_kasa.html?as=3&startsz=x
Redaktor Kącki próbując uwiarygodnić swoje wywody – niekiedy trafne – wkleja filmik z portalu „youtube.com”, na których widzimy uśmiechniętych, skandują „jeszcze jeden” i zapalają race kibiców Legii – ogólnie euforia. Jaśnie Pan raczy nam wytłumaczyć, że kibicom nie chodzi o życzenie „jeszcze jednego” gola dla ukochanej drużyny tylko życzenie o „jeszcze jedną” śmierć, tym razem dla drugiego (po śp. Janie Wejhercie) współwłaściciela Legii – Mariusza Waltera. No ale nie udała mu się ta wstawka, ponieważ udostępnił filmik przynajmniej rok starszy niż śmierć śp. Jana Wejherta, który odszedł 31 października 2009 roku. Redaktor Kącki nie raczył zauważyć, że data umieszczona pod filmem wskazuje na 12 października 2008 roku, nie pofatygował się również aby poczytać komentarze, w których internauci zauważyli ten błąd, a co jest w tym najśmieszniejsze – nie zauważył stojącej jak byk Żylety (legendarnej trybuny ultras), która w dniu śmierci pana Wejherta realnie nie istniała – z powodu budowy stadionu. Oto dowody:
(Może pomożemy panu Marcinowi Kąckiemu i znajdziemy 5 różnic między obrazkami)
Stan na 31.X.2009 wg Marcina Kąckiego (w rzeczywistości sezon 2003/2004 - tak typuję po strojach piłkarzy)
Stan na 30.X.2009 - wg oficialnej strony Legii: http://stadion.legia.com/budowa/?gal=991


Komentarze
Pokaż komentarze (5)