Marbod Marbod
220
BLOG

Polak z Pucharem UEFA

Marbod Marbod Rozmaitości Obserwuj notkę 1

Tekst trochę spóźniony ale cóż.

FC Porto pokonało w finale Ligi Europy (d. Puchar UEFA) S.C. Braga. Warto przypomnieć, że Braga 1/16 wyeliminowała Lecha Poznań, więc drużyna z Wielkopolski nie ma się czego wstydzić – szczególnie, że samo wyjście z grupy było czymś wyjątkowym (jak na polskie realia). Ale nie to jest dziś najważniejsze. W około 1/40 laureatem drugiego co do prestiżu pucharu klubowych rozgrywek jest Polak – Paweł Kieszek, trzeci bramkarz FC Porto. Oglądając wręczanie medali zwracałem szczególną uwagę na naszego „samorodka”, ponieważ ostatnim polskim piłkarzem odbierającym jakiekolwiek wyróżnienie międzynarodowe był Mariusz Lewandowski, który też ze swoją drużyna – Szachtarem Donieck – zdobył Puchar UEFA. Tylko, w przeciwieństwie do Kieszka, Robert grał w finale a nie siedział na ławce. Co więcej, Kieszek nawet nie był przebrany, a raczej był, tylko że w szykowny garnitur. Jeśli chodzi o nie przebranego piłkarza przypomina mi się śmieszna historia byłego reprezentanta Polski - Bartosza Karwana. Bartek jako obiecujący piłkarz wyjechał do Berlina aby grać dla stołecznej Herthy – wtedy była to solidna drużyna I Bundesligi, bez wpadek jak ta z 2009/2010 roku. Otóż pewnego dnia, kiedy Karwan już zapuścił korzenie na ławce rezerwowych, a jego myśli nawet nie zakrawały o wyjście na boisko, trener rzekł: - Bartek!, rozgrzewaj się, wchodzisz na ostatnie minuty. Okazało się, że pod dresami z herbem „Starej Damy” nie miał stroju – bo i po co? Odbiło się to szerokich echem i w Niemczech i w Polsce – jednym słowem, SKANDAL!. Zastanawiam się jakby to było kiedy w finale pucharu UEFA coś takiego przydarzyło się Kieszkowi – są to oczywiście czcze mrzonki, bo był jeszcze drugi bramkarz. Choć wszystko trzeba brać pod uwagę.

Jest pewnego rodzaju tradycja, że piłkarze wygranej drużyny, szczególnie ci zagraniczni, odbierając medale mają rozpostartą flagę swojej ojczyzny np. na plecach. Nasz bramkarz zrobił tak samo, zresztą M. Lewandowski też tak się zachował, a nawet chodził po boisku z malutkim synkiem (nie pamiętam czy on tez był przyozdobiony w biało-czerwone barwy).

Ale i to nie było najciekawsze. Najciekawsze było zachowanie Michela Platiniego kiedy zobaczył ubranego w garnitur i polskie barwy bramkarza, który „nadstawia kark” dla medalu. Platini, jako że od kilku lat polską flagę bardzo dobrze zna był niezmiernie zdziwiony i nawet kazał się naszemu piłkarzowi odwrócić aby dokładnie zobaczyć flagę i upewnić się czy przypadkiem nie wypił kilku drinków za dużo. To zdarzenie tylko potwierdza, że Polacy od kilkunastu lat grają piach, a jedyni piłkarze , którzy cokolwiek pokazują na arenach europejskich to bramkarze (patrz: Dudek, Boruc, Fabiański, Kuszczak, Szczęsny) 

Marbod
O mnie Marbod

"Per aspera ad astra"; "Better dead than red"

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Rozmaitości