Włodzimierz Pańków Włodzimierz Pańków
313
BLOG

Ministrze Cichocki, do dzieła!

Włodzimierz Pańków Włodzimierz Pańków Rozmaitości Obserwuj notkę 1

Od ponad 60 lat trwa polowanie izraelskich służb oraz Biura Szymona Wiesenthala na nazistowskich zbrodniarzy i trwa walka z neo-nazistami. Ileż zasobów - ludzkich, finansowych, organizacyjnych itp. - jest w te działania zaangażowanych! Efekty są już raczej marne, niewielu zbrodniarzy jeszcze żyje, ci cwańsi tak się zakonspirowali, że trudno jest ich odnależć. Niemniej jednak obowiązek ich ścigania jest wciąż podtrzymywany. Prawo jest prawem, moralność obowiązuje!

W tym samym czasie byli komuniści - a w tym wielu zbrodniarzy -  rozsiedli się na najwygodniejszych stanowiskach we większości post-komunistycznych krajów, w tym - także w Polsce, i smieją się w tzw. kułak z tych, którzy swoją walką stworzyli im bezpieczne warunki dla prowadzenia ich interesów na tzw. wolnym rynku. Jednak okazuje się, że nie do końca czują się pewni siebie, o czym świadczy smrodek strachu, który od czasu do czasu ich ogarnia, gdy w krajach post-komunistycznych, w tym - także w Polsce, tzw. "narodowcy", nazywani także nacjonalistami lub nawet faszystami, "podnoszą głowę" . W takich momentach ma miejsce "powszechna mobilizacja" tych, którzy przez dziesięciolecia wykorzystywali i gnębili swoich rodaków, a dziesiątki milionów pozbawili zycia.

Ostatnio znów obserwujemy to zjawisko; post-komuniści L.Millera wyciągają rękę do neobolszewików J.Palikota, pod dyrekcją post-komunisty A. Kwaśniewskiego, aby bronić się przed rzekomym zagrożeniem ze strony tzw. faszystów. Czynią to mimo powszechnego wzajemnego obrzydzenia...

Gdyby Polskie Państwo było silne i czujne to uczyniłoby to, czego nie uczynił rząd Kiereńskiego w 1917 roku, a co uczyniły władze Niemiec po 1945 roku. Po prostu - wyłapałoby, korzystając z właśnie nadarzającej się okazji, wszystkich tych "postępowców", zarówno  post-komunistów , jak i tych neo-bolszewików, wsadziło ich do kilku wagonów, zaplombowało (jak uczynili to niemieckie władze w 1917 r. z bolszewikami Lenina) i gdzieś wysłało, na Wschód lub na Zachód.

W ten sposób minister J.Cichocki - bo to jego obowiązek - zabezpieczyłby Polskę i Polaków przed takim losem, jaki był udziałem dziesiątków milionów Rosjan i ich sąsiadów po 1917 roku. W przeciwnym razie grozi nam - zarówno jako państwu i jako narodowi - utrata kolejnych dziesiątków lat... A zmarnowaliśmy ich już niemało!

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Rozmaitości