Postanowiłem przypomnieć moją notkę, ktorą zapisałem, gdy po raz wtóry zaczynałem pisać bloga. Dzisiaj mogę tylko dodać, że szczęśliwie umocniły się jeszcze dwie wysepki prawdy w polskich mediach: "Gazeta Polska Tygodniowa" oraz "Gazeta Polska Codzienna". Reszta dalej brnie w kłamstwie i manipulacji. Mamy więc wielkie zadania do wykonania aby w Ojczyźnie naszej media przybliżyły sie do prawdy i uczciwości.
Drodzy moi Czytelnicy!
Postanowiłem powrócić do pisania bloga. Kiedyś go pisałem i mobilizowało to mnie do porządkowania różnych myśli i obserwacji, a także komentowania bieżących wydarzeń.Nie ukrywam, że przerwałem to pisanie, gdyż załamały mnie efekty działania "przemysłu kłamstwa i pogardy" w toku kampanii parlamentarnej 2007 roku i po jej zakończeniu, kampanii, która trwa do dzisiaj, a nawet - rzec można - rozkwita; gdy niemal wszystkie media elektroniczne (jestem telemanem), na czele z telewizyjnym kanałem TVN i jej "komsomolcami", przekształciły się w media rządowe, dzielnie wspierające rząd rodem z PO, złożony w większości z "cieniasów", na czele z mistrzem faul-startów i walkowerów, Donaldem Tuskem.
Nastąpił niemal pełny powrót do czasów "nieboszczki" (nie całkiem)PRL i jej "Dzienników telewizyjnych", dzięki czemu ikonami III Rzeczpospolitej stali się tacy ludzie, jak Ryszard Kalisz, Aleksander Kwaśniewski, Janusz Palikot obok red.red.Urbana i Rolickiego (wspieranych przez Tomasza Wołka), wzorcowych cyników i nihilistów (dziś dodajmy jeszcze Tomasza Lisa i Waldemara Kuczyńskiego, arcy-tuby rządowe) .
Jako człowiek antykomunistycznej lewicy i "labourzystowski konserwatysta" muszę przyznać, że honoru polskich mediów broni jeszcze Rzeczpospolita, świeżo powstałe "Uważam Rze" i niektóre niszowe tytuły (np. "Nowy Obywatel" redagowany głównie przez konserwatystów, ludzi prawicy). Większość "rządowych" dziennikarzy prezentuje żenujące wazeliniarstwo względem rządzącej ekipy, obłudę i pogardę dla "maluczkich"i tych wszystkich "gorszych".
Myślę, że trzeba odwrócić te tragiczne dla Polski i Polaków trendy; trzeba wesprzeć tych pierwszych i wyizolować tych drugich, bo jedną z cech tych ostatnich jest także tępota. Oni już niczego nowego się nie nauczą (najlepszym przykładem jest tu, nomen omen, red. T.Wołek), nie można liczyć na ich przemianę; a poza tym mają oni świadomość, jak koszmarnie sie umoczyli i już dzisiaj odzywaja się głosy, że należy ich "odstrzelić" za ich dotychczasowe "zasługi".
Ale przecież Główny Polski Dyplomata wzywał publicznie do dorżnięcia jakiejś połowy aktywnych politycznie Polaków; czynił to aspirując do stanowiska I Obywatela RP - i nikt, łącznie z Prokuratorem Generalnym nie upomniał go za to ani jednym słowem!
I jeszcze jedno: Jeśli nie uda się nam upowszechnić prawdy w życiu publicznym, to jaki był sens cierpień Polaków w ostatnich dziesiątkach lat?


Komentarze
Pokaż komentarze