No i skąd ten język nienawiści, które rzekomo ogarnęły nasze społeczeństwo, naród, skądinąd przepełniony duchem chrzesciaństwa i solidarności? Przecież wychowani jesteśmy na książkach Mickiewicza i Sienkiewicza, w których co i rusz mają miejsce akty przebaczenia i ułaskawiania (Ksiądz Robak, Kmicic-Babibicz, a nawet Bohun - niezły zabijaka); niedawna historia - i jej artystyczne obrazy - także pokazuje i pochwala takie obrazy dobroci i wybaczenia (ks. Popiełuszko i Jego nauki)...
Nie jest latwo odpowiedziec na te pytania w pełni wyczerpująco ale jednak kilka sensownych hipotez mozna sformułować; najpierw jednak parę zastrzeżeń...
To może być kolejna kampania, podobna do tych, w ramach których opluwano "roboli", "warchołów", "wichrzycieli", "mohery", "oszołomów", członków "watahy","pisuary", "wrzody", "chwasty", "kiboli", "faszystów" itp. Wszystkie te epitety, którymi biegle i przez 24 godzinę na dobę posługiwały się media podporządkowane rządowi III RP, miały ogromny ładunek nienawisci i pogardy; nawet "czcigodny" "prof." W. Bartoszewski dorzucił jeszcze swoje "bydło". Jak na potomka bankierow - bardzo eleganckie określenie, rzucone z pozycji przedstawiciela "klasy wyższej"...Vice-marszałek Sejmu III RP wzywał "tylko" do "wykasowania" "pisowców".
Wszyscy ci "aktorzy" - i przepełnione nimi instytucje - przez wiele lat stworzyli ogromny i sprawny przemysł pogardy i nienawiści; mam wrażenie, że sami są przerażeni swoim "dziełem" - stąd moje podejrzenie o kolejną kampanię, w szeregu licznych kampanii kłamstwa i manipulacji, którymi wypełniona była i jest polska scena polityczna za czasów rządów PO i PSL (a także w fazie ich walki o władzę nad III RP).
Czy zawołania vice-marszałka Sejmu III RP i szefa MSZ aspirującego do Prezydentury - to nie jest "groźba karalna" wysłana pod adresem, było nie było, jakichś kilku milionów Polaków? Już ponad 1,5 roku temu wzywałem na blogu prokuratorów do odpowiedniej interwencji w tej sprawie. Odpowiedzią było milczenie zarówno mediów jak i organów scigania. "Polacy, nic się nie stało!".
Takie milczenie to zachęta do dalszego stosowania określonych epitetow i sformułowań. A teraz nagle wielki lament bo ktoś podobna groźbę, troszkę bardziej konkretną, skierował pod adresem gromady kłamców i błaznów z Gazety Wyborczej i TVN-24; o laboga! W przyszłości będzie już wiadomo, do kogo kierowac podobne pogróżki aby wywołać własciwą reakcję!
Ale dla niejakiego P. Stasińskiego z GW jest rzeczą oczywistą, kto tu jest stroną aktywną, zaczepną ! I nie wie, biedaczyna, że juz sama jego twarz pełna jest nienawiści, jak wspomnianego Niesiołowskiego, nie nazwanego tu jeszcze I.Krzemińskiego, W. Kuczyńskiego itp. Choc istnieje też mozliwość, że wygląd twarzy tego ślepego i głuchego "dziennikarza" jest skutkiem permanentnej obstrukcji czy też, jak mówią inni, zaparcia. Różne defekty się ludziom przytrafiają.
W kazdym razie nie widziałem nigdy na tej twarzy ani cienia usmiechu, jak niegdyś u Kosygina czy Gromyko; chyba się wywodzi z tej samej "szkoły myslenia". Nie pierwszy raz piszę tutaj by takich twarzy nie pokazywać w telewizji, szczególnie przed 22oo godziną... Nienawiść się bowiem udziela widzom.


Komentarze
Pokaż komentarze