Włodzimierz Pańków Włodzimierz Pańków
221
BLOG

Rządy PO i PSL: odraczanie wszystkiego w nieskończoność...

Włodzimierz Pańków Włodzimierz Pańków Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Przeżyłem w tzw. oficjalnej "komunie" sporo ponad 40 lat. Stosunkowo wcześnie zrozumiałem, na czym polegała w tym systemie sztuka rządzenia i sztuka życia - głównie na obiecywaniu wszystkim (przez ówczesną partię hegemoniczną - obecnie PO-PSL), że w następnej "pięciolatce" będzie o wiele lepiej niż w tej mijającej. My udawaliśmy, że w to wierzymy, a niektórzy chyba nawet wierzyli. Następowała kolejna "pięciolatka" i kolejna lub ta sama ekipa, wyłoniona z partii hegemonicznej, składała taką samą obietnicę. Potem był bunt - albo go nie było, ekipa się zmieniała - albo nie - i cykl się powtarzał...

Dzisiaj miałem okazję wysłuchania jakiegoś "dziennika" i wszystko zabrzmiało jakże swojsko: lotnisko w Modlinie - może już bedzie prcowało w grudniu br.! A niedawno słyszałem o tygodniach, potem coś przebąkiwano o marcu... A teraz - o Jezus, Maria - mowa o grudniu!

W tym samym "dzienniku" informacja o dreamlinerach - niedawnej chlubie LOT-u - uziemnionych w związku z wiadomymi technicznymi trudnościami. Mają zacząć latać... w październiku br. W tym czasie LOT juz chyba upadnie - a dreamlinery, sieroty, pozostaną...

Kto jest gospodarzem tego, "mojego", Kraju? Ilu podejrzanych lub winnych zatrzymano już w związku z tym - i ew. skazano  za to - co się tu dzieje? Ilu już skazano za podobne "sukcesy" (np. stan Stadionu Narodowego za 2,0 mld. złotych - roczny budżet PAN: 90 mln. zł)? Co się dzieje z "bohaterami afery Amber Gold? Żyją jeszcze?

Kto odpowiada juz karnie za to, co się dzieje na polskich, spartaczonych drogach i niezmodernizowanych kolejach?

W 1981 roku napisałem dość długi tekst o upadającej, jak się niektórym wtedy wydawało, "komunie", i byłem dumny ze stwierdzenia, że ta "komuna" podzieliła Polaków na bezkarnych i bezradnych. Dzisiaj, dużo powyżej 30 lat później wszystko wskazuje na to, że jak było tak jest, mimo, że 5 czerwca 1989 roku pewna głupiutka aktoreczka, zasłużona zresztą dla "komuny", proklamowała w polskiej (?) telewizji koniec komunizmu.

Jakże się myliła!  Dalej dzielimy sie na bezkarnych i bezradnych...    ,

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości